WZBOGAĆ SWOJĄ KUCHNIĘ

Produkty mniej znane, ich wartości odżywcze i zdrowotne oraz zastosowanie

Coraz chętniej i częściej sięgamy po produkty mniej znane urozmaicając nimi swoją dietę, próbujemy i przekonujemy  się do nowych smaków i potraw korzystając z różnorodnych publikacji, książek oraz porad dietetyków, które dotyczą różnorodnych sposobów żywienia.

Każda dieta ma swoje top produkty, wyjątkowe pod względem zastosowania, występowania czy przyrządzania.

Wśród  poszukiwań kulinarno-zdrowotnych, szukając dla siebie idealnej diety i poznając po kolei makrobiotykę, kuchnię pięciu przemian i kuchnię indyjską, wprowadziłam na stałe do swojej kuchni kilka dodatków, które ze względu na swoje właściwości, oryginalny smak oraz bogate walory zdrowotne chciałabym polecić.

Pierwszym z nich jest GOMASIO. Jest to jeden z głównych specyfików makrobiotycznych zastępujący i dostarczający organizmowi sól bez reperkusji w postaci pragnienia. Ziarenka soli, przylegając do ziaren sezamu otoczonych warstwą oleju, stanowią odtrutkę i odkwaszają przy nadmiernym spożyciu produktów słodkich, leków lub mięsa.

Sporządza się je z ziaren sezamu prażonych na suchej patelni. Trzeba uważać, aby ich nie przypalić, gdyż wtedy będą gorzkie. Ziarna grubo mieli się w młynku lub uciera w moździerzu wraz z solą morską. Proporcje soli i sezamu należy dobrać indywidualnie, pomiędzy 1:8 a 1: 16, zależnie od wieku oraz indywidualnych potrzeb. Zimą pożądana jest większa zawartość soli niż latem. Najlepiej użyć ziarno niełuskanego sezamu, ale również z powodzeniem można zastąpić go naszym rodzimym lnem, lub sporządzić mieszankę z obu. Gomasio stosujemy zamiast soli do kasz, makaronów, kanapek lub nawet zwykłego chleba z masłem. Przyprawa dostępna jest również w sklepach ze zdrową żywnością, ale najlepiej smakuje i ma najwyższe walory zdrowotne świeżoprzyrządzona.

Następnym szczególnym produktem jest MISO, również pochodzące z Japonii. Jest to ciemna gęsta masa z soi, nierafinowanej soli morskiej i zwykle sfermentowanego jęczmienia i ryżu , zaszczepionych specjalnym grzybkiem koji i poddanych wspólnie procesowi dojrzewania  fermentacji/od 1 roku do trzech lat, im dłużej tym wyższa jakość produktu/ .W czasie tego procesu rozmnażają  się w nim żywe kultury bakterii oraz wytwarzają enzymy niezbędne do procesów prawidłowego trawienia.

Miso oczyszcza oraz polepsza jakość krwi, co stwierdził Dr Akizuki podając swoim pacjentom i współpracownikom miso wraz z naturalnym ryżem, sosem sojowym shoyu w celu zminimalizowania skutków choroby popromiennej po wybuchu jądrowym na Nagasaki w 1945r. Z tego też względu miso poleca się stosować podczas i po chemioterapii przy chorobach nowotworowych. Ma również działanie alkalizujące i silnie jangizujace tj. wzmacniające. Powoduje uaktywnienie procesów trawienia , a nawet, w przypadku osłabienia, dodaje energii. Czasami, gdy czuję się zmęczona filiżanka takiego bulionu „stawia mnie na nogi”. Miso stosowałam również regularnie w diecie swojego alergicznego syna systematycznie budując prawidłową florę bakteryjną , a następnie zachowawczo, gdy tylko zauważyłam objawy uczulenia, co w efekcie minimalizowało lub eliminowało objawy.

Miso jest słone o lekko słodkawym posmaku, który jest jednocześnie mocny i łagodny przypominający naszą polską ”maggi”. Używany może być wszechstronnie – jako dodatek do zup, sosów, past, sałatek, potraw fasolowych, jarzynowych. Można również rozpuścić płaską łyżeczkę miso w filiżance gorącej wody lub wywaru z warzyw i wypić (dla dziecka w zależności od wieku od ½ do 1 łyżeczki od kawy). Bardzo ważne: NIE GOTUJEMY MISO! Dostępne są następujące gatunki miso: jęczmienne, ryżowe, sojowe (hatcho), o barwie ciemnobrązowej, jasnożółtej lub jasnobrązowej – w zależności od okresu fermentacji. Miso niepasteryzowane jest bardziej wartościowe.

Następny produkt to oczyszczone masło – GHEE. Nasze babki znały i stosowały ten doskonały sposób konserwacji masła w dobie, gdy nie było lodówek (prawidłowo przygotowane i przechowywane w zamkniętych pojemnikach w suchym chłodnym miejscu można przechowywać nawet do kilku miesięcy). Ghee ma wspaniały smak i dodany do zup, makaronów, kasz daje im niezwykłą jakość – co więcej – nie podnosi poziomu cholesterolu we krwi. Jest doskonałym tłuszczem do smażenia, pieczenia, podsmażania i duszenia nawet  w wysokich temperaturach, nie dymi i nie zawiera szkodliwych tłuszczów ”trans” .

Oto przepis na przygotowanie ghee: roztop masło w ciężkim garnku o grubym dnie na średnim ogniu. Gdy się zagotuje i na powierzchni utworzy się biała piana, zmniejsz ogień i gotuj bez przykrycia na bardzo małym ogniu, od czasu do czasu zbierając to, co wypływa na powierzchnię. Nie jest to trudne ani skomplikowane, ale zajmuje trochę czasu, w zależności od ilości masła i zawartości wody. Uważaj, żeby masła nie przypalić, gdyż nabiera wtedy nieprzyjemnego ostrego zapachu i staje się ciemne. Powinno być przezroczyste, mieć złocisty kolor i delikatny, lekko orzechowy smak. Odstawić z ognia. Po lekkim przestygnięciu trzeba je przecedzić i przelać, najlepiej do glinianego naczynia lub naczynia z ciemnego szkła. Nie zakrywaj, dopóki nie ostygnie. Substancje stałe można spożyć dodając do potraw

Literatura:

„Wielka Księga makrobiotycznego odżywiania i sposobu życia” – Michio i Aveline Kusi,

„Odnowa na talerzu” – Bożena Cyran,

„Kuchnia Kryszny , Indyjskie potrawy wegeteriańskie” – Adiraja Dasa.